Finanse osobiste - Ogólne

Dzień z życia agenta

2 stycznia, pierwszy dzień pracy po świąteczno-noworocznym lenistwie. Spokojną atmosferę pracy przerywa około południa wizyta starszej, dystyngowanej kobiety. Wyraz jej twarzy zdradza bagaż trosk i problemów.

Trzęsącymi się rękoma wyciąga z torebki pomięte zwoje kartek. Podając mi je mówi, że jej partner był u mnie ubezpieczony, i że zmarł kilka dni przed Wigilią. Szybki rzut oka na wręczone przez panią Zofię * dokumenty, sprawdzenie w komputerowej bazie danych i … nie wiem co mam jej powiedzieć. Pan Antoni * trzy lata wcześniej wykupił ubezpieczenie wypadkowe. Twierdził, że pracując na budowie w Niemczech jest mu potrzebne „bo wie Pan różnie może się zdarzyć na budowie”. Niestety nie dał się przekonać na standardowe ubezpieczenie na życie.

czytaj więcej